Porady - pytania i odpowiedzi

2012-03-21 18:33 autor: ZAWSZE-ANNA1

35 197 odsłon

Syn alkoholik

Bardzo prosze- powiedzcie co robić? Mój syn ma 30 lat. Jest alkoholikiem. Mimo rozmów - nie dociera do niego, że rujnuje sobie życie i zdrowie. Z powodu picia, opuściła go dziewczyna z dzieckiem, wszędzie ma długi - niktóre, te od sasiadów musze oddawać bo wstyd. Nie ma pracy - bo gdziekolwiek ją zacznie, jak tylko dostanie pieniądze, pije - i automatycznie nie pojawia się więcej w pracy. Wszystkich obraża, uważa za wrogów, za swoje nieudane życie obwinia wszystkich tylko nie siebie. Ostatnio, pod moją nieobecność w domu- drugi syn musiał wezwać policję, ponieważ groził że podpali dom...i poszedł spać na strych...Sąsiedzi też się bali...Dobrowolnie na leczenie nie che iść, mówi- że jak dziecko wróci, to przestanie, ale tak naprawdę woli kolegów i alkohol. Chciałam mu pomóc, ale on uważa, że moja pomoc powinna polegać na dawaniu pieniędzy, jedzenia i spania. Jak jest inaczej i mówię o pracy, o terapi, odmawiam pomocy - obraża mnie i resztę rodziny. Nie wiem co robić?  Gdzie zgłosić się o pomoc dla niego? Wiem, że sam z tego nie wyjdzie...nie ma silnej woli. Dziewczyna już do niego nie wróci...nie chce takiego życia i ja ją rozumiem...Poradźcie- co robić.

[ porady z tej kategorii ]

UDZIELONE ODPOWIEDZI

  • 2012-03-28 13:18 autor odpowiedzi: Bufetowa

    Witam!

    W każdym mieście albo gminie istnieje coś takiego, jak komisja do rozwiązywania problemów alkoholowych. Idzie Pani do takiej komisji mówi co jest pięć i oni go wzywają, dają skierowanie na leczenie w ośrodku zamkniętym. Jedyny szkopuł to fakt, że o ile zgłoszenie się na odwyk jest przymusowe wtedy, o tyle wytrwanie do końca to już zależy od syna. Po prostu będzie musiał tam pojechać ale nie musi tam zostać do końca chyba, że nikt mu nie powie, że ma taką możliwość. Polecam Czarny Bór koło Wałbrzycha aczkolwiek takich odwyków w Polsce jest dużo. Sama jestem uzależniona ale terapia mi pomogła i nie piję. Pani osobiście polecam zgłoszenie się do poradni dla osób uzależnionych. Są grupy dla osób współuzależnionych bądź terapeuta będzie indywidualnie Panią prowadził. To naprawdę pomaga. Bo czy syn się będzie leczył czy nie to jego problem, ale Pani też jest w pewien sposób chora a w takiej poradni dostanie Pani fachową pomoc i wsparcie jak sobie radzić. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

    Ocena odpowiedzi 2 24

    skomentuj | odpowiedz

  • 2012-03-28 13:18 autor odpowiedzi: abigaj

    Prosze skorzystać z wiedzy specjalistów jak postępować z synem.Są grupy AA dla rodzin alkoholików ,stowarzyszenia,jest czat na internecie.Tam można uzyskać fachową pomoc jak postępować z alkoholikiem.Proszę  szukać tych grup w internecie używając Google.

    Ocena odpowiedzi 0 10

    skomentuj | odpowiedz

  • 2012-03-28 13:19 autor odpowiedzi: Radca prawny Łukasz Obrał / prawo-porady.pl

    Istnieje możliwość przymusowego leczenia odwykowego. Decyduje o nim sąd.

    Pani nie jest osobą uprawnioną do złożenia wniosku o przymusowe leczenie w sądzie. Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (tekst jednolity: Dz. U. z 2007 r. Nr 70, poz. 473 ze zm.) jedynie gminna komisja rozwiązywania problemów alkoholowych oraz prokurator mogą złożyć wniosek w sądzie o przymusowe leczenie odwykowe.

    Do tych instytucji powinna Pani wystąpić z prośbą o podejęcie działań w celu przymusowego leczenia odwykowego syna.

    W moim artykule opisałem procedurę:

    Jeżeli dom, w którym mieszka syn jest Pani własnością, a syn mieszka wyłącznie ze względu na to, że Pani pozwala mu korzystać z tego domu (syn nie jest właścicielem domu) to może Pani wystąpić z pozwem o eksmisję syna.

    W wielu przypadkach, z którymi mam do czynienia w pracy zawodowej, wystąpienie do sądu o eksmisję i orzeczenie tej eksmisji przez sąd, powoduje to, że osoba uzależniona nie czuje się już pewnie i aby uniknąć eksmisji zmienia swoje zachowanie (mona potraktować złożenie pozwu o eksmisję jako "straszak" na osobę nieprzestrzegającą reguł wspólnego zamieszkiwania, po wyroku można wstrzymać się z wykonaniem eksmisji licząc na zmianę zachowania syna, dać mu szansę).

    ważka ! skomentował/a odpowiedź 2012-04-06 16:35

    Proszę skorzystać z rady pana Obrały

    Ocena odpowiedzi 4 21

    skomentuj | odpowiedz

  • 2012-03-31 13:05 autor odpowiedzi: ważka !

    Proszę skorzystać z rady pana Rafała Obrały.Nie będzie łatwo ale mozna to zrobić.Ja tak zrobiłam i zyskałam dwa lata spokoju dla rodziny.Bo choć nie udało się zmusić syna do leczenia ,został na dwa lata zamknięty w zakładzie karnym.Ma czas na podreperowanie zdrowia i przemyślenie czy przestać pić czy znowu trafić do więzienia jeśli nie zerwie z nałogiem.Kocham syna ale nie jest moim jedynym dzieckiem,musiałam ratować przed nim resztę rodziny.Jeżdże teraz do niego na widzenia,już nie kipi nienawiścią do mnie.Nie wiem jak będzie po jego powrocie do domu ale na razie i w więzieniu i w domu jest spokój.Jest czas ,żeby zebrać siły do walki na potem.

    Ocena odpowiedzi 2 12

    skomentuj | odpowiedz

  • 2012-03-31 13:06 autor odpowiedzi: babciela

    jest jedna zasada w leczeniu alkoholizmu-- musi chcieć, istotnie eksmisja duzo daje, ale nie wszystko. Alkoholik musi miec poczucie wlasnej choroby i uazaleznienia- inaczej leczenie nic nie da.Mysle , ze nalezy syna puscić "samopas"- wtedy albo " wypłynie" i zacznie sie leczyc, albo...no , niestety...Po wyroku o eksmisje i eksmitowaniu- twardo postepowac z synem- wcale nie przyjmowac do domu- zadnej szansy- on sam sobie musi ją szansę.Innej opcji nie ma

    Ocena odpowiedzi 1 20

    skomentuj | odpowiedz

  • 2012-03-31 13:06 autor odpowiedzi: Beata29

    ...Przede wszystkim polecam dowiedziec sie jak najwięcej o współuzależnieniu, poniewaz jestem właśnnie kobietą z dwójką dzieci, opuściłam meża po 5 latach prób i wierzenia w jego abstynencję... ale najciekawsze było to, że cały czas wierzyłam że on tylko jedno piwo wypił- bo by łzmęczony, spragniony, roztargniny, zamyślony czuł sie tak i śmak...ja chodziłam do AA, na spotkania do ośrodka, obwiniałam sie a on przeciez nie miał problemu- dopiero gdy zobaczyłam jak bardzo jego alkoholizm mnie wciągnął w te wszystkie gierki zaczęłam walczyc.

    Odeszłam , chwilowo mąż nie pije- ja mu już nie zaufam- ale gdyby nie to że "został sam " pogrzebałby całą naszą rodzine- on nie przestanie pić jeśli sam nie zechce przestać- to przykre ale prawdziwe- radzę by pani ratowała siebie- bo gdy pani już stanie na nogach to bedzie pani mogła konsekwentnie syna ratować. Pozdrawiam i życze siły.

    Oceń odpowiedź 1 21

    skomentuj | odpowiedz

  • 2013-01-21 12:06 autor odpowiedzi: ciotka Klotka

    Uważam abyś posłuchała rad pana Obrały. Ja od siebie proponuje i bardzo namawiam abyś Ty jako osoba współuzależniona zapisała sie na terapię. Tam spotkasz się z pomocą specjalisty i wsparciem osób przeżywajacych to samo co Ty. Tam nabierzesz wiedzy, dostaniesz siły i emocjonalnego wsparcia. Naprawdę to działa. A jak już bedziesz trochę mocniejsza to i dasz radę skorzystać z rad tutaj już podanych przez innych. Ratuj się dziewczyno bo on sam ....no nie wiem czy rozumie i zechce. Dużo siły i cierpliwości Ci życzę :)

    Ocena odpowiedzi 0 9

    skomentuj | odpowiedz

  • 2014-01-15 23:45 autor odpowiedzi: loczek855

    nie mieć skrupółów że syn - oddaj na leczenie ale zamkniete

    Ocena odpowiedzi 1 4

    skomentuj | odpowiedz

  • 2014-03-28 00:26 autor odpowiedzi: Andrzej52

    Brutalna prawda,musi osiągnąć dno,żeby się od niego odbić.Im szybciej tym lepiej.Możesz mu pomóc ale zacząć musi sam.Eksmisja ,bezdomność może być tym czynnikiem który mu właśnie pomoże.

    Ocena odpowiedzi 1 7

    skomentuj | odpowiedz

  • 2014-03-30 14:45 autor odpowiedzi: Wiechu47

    Musisz być stanowcza,nie litować się i nie ulegać.Jeżeli jest agresywny,wzywaj policję.Miałem podobny przypadek w rodzinie.Żona alkoholika za każdym razem wzywała policję.Alkoholik ma założoną niebieska kartę(poczytaj o tym w necie),ponadto został zgłoszony na leczenie,przeszedł terapię grupową i indywidualną i teraz jego powroty do picia sa dużo rzadsze,dlatego,że sie boi.Wisi nad nim widmo leczenia zamknietego,a tego boi się jak ognia.

    Ocena odpowiedzi 2 7

    skomentuj | odpowiedz

  • 2014-03-30 14:47 autor odpowiedzi: smiling

    nic Pani nie zrobi, żadne tłumaczenie nie przyniesie skutku , tłumaczyć się będzie tak jak Pani mówi że przestanie - nic z tego zazwyczaj nie wychodzi . Alkoholik nie uważa że nim jest  i wmawia ja tylko jestem smakoszem i w każdej chwili mogę przestać , Jedno maże Pani zrobić oddać do Sądu o przymusowe leczenie Sąd może to postanowić

    Ocena odpowiedzi 0 11

    skomentuj | odpowiedz

  • 2016-05-29 23:39 autor odpowiedzi: henryk62

    Nic nie pomoże jak terapia. Musisz jakoś namówić aby chociaż raz pójść do specjalisty. Np. "tylko raz", "dla świętego spokoju", "pójdź a dam Ci spokój" czy jakoś podobnie. Nie mogę zaprzeczyć u mnie to na córkę poskutkowało. Poszła do Wiosennej - poradnia terapii uzależnień w Krakowie gdzie mieszkamy. Potem chodziła regularnie do nich. Na pierwszej wizycie widocznie musieli jej tak wbić do głowy że to uzależnienie i że musi wyjść z tego, że sama chciała się leczyć, sama chciała z tego wyjść. Jestem z niej bardzo dumny bo sobie poradziła. W tej poradni muszą pracować naprawdę doświadczeni specjaliści, którzy wiedzą jak rozmawiać, nasze gadania do niej nie docierały.

    alakraw skomentował/a odpowiedź 2016-10-06 15:37

    Jestem bardzo podobnego zdania. Choć mogę mówić z perspektywy męża alkoholika. Również bardzo długo miałam problem aby namówić go aby zaczął się leczyć czy cokolwiek przedsięwziąć aby przestał pić. Jak moje gadanie nie pomogło to sama udałam się do tej poradni Wiosenna po poradę. Okazało się nawet że jestem współuzależniona. Dzięki nim się wyleczyłam. Dobrze że ta poradnia jest w Krakowie.

    Oceń odpowiedź 0 1

    skomentuj | odpowiedz

  • 2017-03-13 12:27 autor odpowiedzi: Sonia40

    Ja moge polecic bardzo dobry ośordek leczenia uzaleznień w Koszalinie. Nazywa się Wsaprcie i  na prawdę każdy to wsparcie od nich otrzyma. Terapeuci sa bardzo kompetentni a do tego sympatyczni i umieja trafic do każdego. Mój syn wyszedł z tego miejsca trzeźwy i jestem im za to ogromnie wdzięczna. Szczerze polecam, jeśli ktos szuka skutecznego ośrodka.

    Ocena odpowiedzi 1 0

    skomentuj | odpowiedz

  • 14 dni temu, 10:54 autor odpowiedzi: annax990

    Mimo, że nie jest to przyjemna sytuacja z mojego życia to warto o tym wspomnieć i dać radę ludziom na przyszłość. Polecam Ośrodek Terapii Uzależnień "Arka" w Wiśle - 
    Pomogli mi wyjść z uzależnienia i do dzisiejszego dnia im dziękuję za pomoc.

    Oceń odpowiedź 0 0

    skomentuj | odpowiedz

Zobacz także


DODAJ ODPOWIEDŹ:

Powiadom mnie emailem, gdy ktoś jeszcze odpowie na to pytanie

ZOSTAŃ EKSPERTEM

ZOBACZ PODOBNE PYTANIA

Publikowane w serwisie porady mają charakter edukacyjny i nie mogą być traktowane jako profesjonalne konsultacje dotyczące konkretnych przypadków. Redakcja ani wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za skutki wykorzystania zamieszczanych porad.



Na skróty

REKLAMA

Szukaj pytań i odpowiedzi



Zadaj pytanie

Nie możesz znaleźć odpowiedzi? Zadaj pytanie w kategorii Zdrowie: pozostałe

Eksperci radzą

Ostatnio zadane pytania

Ostatnio udzielone odpowiedzi

Artykuły

Tematy

Poprzednie pytania