Wraz z rosnącą popularnością leków odchudzających z grupy GLP-1 pojawia się nieoczywisty problem: zmieniająca się, a czasem nawet nasilająca się stygmatyzacja społeczna.
Nowe badanie kliniczne analizuje odmienną strategię radzenia sobie z jednym z największych wyzwań w leczeniu otyłości: utrzymaniem utraty masy ciała po początkowym sukcesie.
Berberyna jest często przedstawiana w mediach społecznościowych jako „naturalny Ozempic" i sposób na poprawę metabolizmu. Takie porównania sugerują, że działa w prosty i przewidywalny sposób podobny do leków stosowanych w leczeniu cukrzycy i otyłości.
Nowe badanie na zwierzętach zwraca uwagę na mało znany składnik stosowany w doustnych lekach odchudzających - salcaprozat sodu. Zaczęto analizować, czy substancja ta działa wyłącznie jako nośnik leku, czy może wywoływać także inne efekty biologiczne.
Leki odchudzające działające poprzez receptor GLP-1 stały się w ostatnich latach powszechnie stosowaną metodą leczenia otyłości. Początkowo były używane głównie w terapii cukrzycy, ale obecnie coraz częściej wykorzystuje się je także do redukcji masy ciała.
Istnieje związek między lekami GLP-1 (takimi jak Ozempic) a ryzykiem epilepsji.
Popularne leki odchudzające oparte na układzie GLP-1 wpływają nie tylko na hamowanie głodu, lecz także na przetwarzanie nagrody i zachowania motywacyjne.
Nowe badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Diego sugeruje, że agoniści receptora peptydu glukagonopodobnego typu 1 (GLP-1), czyli grupa leków pierwotnie opracowana do leczenia cukrzycy typu 2, mogą przynosić korzyści znacznie wykraczające poza kontrolę poziomu cukru we krwi i masy ciała.