Nowe badanie naukowców z Northwestern University przynosi dobre wiadomości dla miłośników herbaty: jej parzenie może nie tylko poprawiać smak wody, lecz także usuwać z niej szkodliwe metale ciężkie. Okazuje się, że liście herbaty naturalnie adsorbują jony takich metali jak ołów czy kadm, zatrzymując je na swojej powierzchni aż do wyrzucenia zużytej torebki lub liści.
Nowe badanie ujawnia pięć mechanizmów, poprzez które mikroplastik może wywoływać stan zapalny i powodować uszkodzenia w mózgu.
Nowa analiza antropologów ewolucyjnych Colina Shawa i Daniela Longmana wskazuje, że współczesny świat zmienia się znacznie szybciej, niż może dostosować się do niego ludzkie ciało. Badacze twierdzą, że przewlekły stres oraz wiele problemów zdrowotnych wynika z głębokiego niedopasowania między naszą ewolucyjnie ukształtowaną fizjologią a środowiskiem zdominowanym przez industrializację.
Regularne picie wody z butelek plastikowych wprowadza do organizmu dziesiątki tysięcy cząsteczek mikro- i nanoplastiku rocznie.
Nieswoiste zapalenia jelit (Inflammatory bowel disease, sIBD), w tym choroba Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejące zapalenie jelita grubego, od dawna uważane były za choroby typowe dla uprzemysłowionego Zachodu, z rosnącą liczbą przypadków w Ameryce Północnej i Europie przez cały XX wiek. Teraz okazuje się jednak, że IBD i pokrewne schorzenia rozprzestrzeniają się obecnie także w krajach rozwijających się w Afryce, Azji i Ameryce Łacińskiej.
Mikroplastik stał się wszechobecny w naszym środowisku i w naszych ciałach. Nowe badania pokazują, że wyższe narażenie na mikroplastik, który może być nieumyślnie spożywany lub wdychany, wiąże się z większą częstością występowania przewlekłych chorób niezakaźnych.
Plastik jest wszędzie. Wiele produktów codziennego użytku, takich jak deski do krojenia, ubrania i gąbki do czyszczenia, może narażać ludzi na kontakt z maleńkimi cząstkami plastiku o szerokości mikrometra. Teraz do tej listy można dodać gumę do żucia. Uczeni odkryli, że guma może uwalniać do śliny setki, a nawet tysiące kawałków mikroplastiku na jeden listek, one zaś łatwo mogą zostać połknięte.
Maleńkie cząsteczki uwalniane z ubrań, opakowań i innych produktów plastikowych trafiają do ryb i owoców morza spożywanych przez ludzi, co podkreśla potrzebę opracowania technologii i strategii mających na celu ograniczenie zanieczyszczenia środowiska mikrocząstkami.
Opony i rozkładające się śmieci uwalniają do powietrza maleńkie kawałki plastiku, tworząc rodzaj zanieczyszczenia, który według naukowców z UC San Francisco może powodować choroby układu oddechowego i inne problemy zdrowotne.
Nylonowe woreczki do gotowania i tekturowe kubki wyłożone plastikiem to udogodnienia, które ceni sobie wielu ludzi, choć badanie przeprowadzone przez ACS Environmental Science & Technology sugeruje, że są one znaczącym źródłem nanocząstek. Plastik w tych produktach uwalnia biliony małych cząstek do każdego litra wody, z którą się stykają. Według ekspertów, poziomy te jednak mieszczą się w przepisowych limitach.
Wpisy na X (d. Twitterze) ujawniają, kto się zmaga z samotnością